Moja lista blogów

poniedziałek, 9 lutego 2015

Przeziębienie w ciąży...:(

No i dopadło mnie przeziębienie! Zwykle jakieś przejściowe choroby mnie omijają, ale jednak nie tym razem :( jak sobie radzić, kiedy żadne z ogólnodostępnych lekarstw nie są wskazane w ciąży?
Zaczęłam od tak zwanych babcinych metod, i tak:


  1. syrop z cebuli - pokrojoną cebulę zasypuje cukrem i zalewam miodem. Po kilku godzinach mikstura gotowa do spożycia. Syrop z cebuli zawiera wiele witamin o działaniu silnie dezynfekującym i łagodzącym. Jest dobry na kaszel (także u dzieci), przeziębienie, a nawet katar - wystarczy wacik zamoczyć w soku i przyłożyć do nosa.
  2. syrop z mniszka lekarskiego czyli popularnego mlecza - wykonanie jest dość pracochłonne, ale co roku w maju staram się go zrobić, gdyż jest niezastąpiony zimową porą kiedy kaszlemy, kichamy i smarkamy. Stosuję go głównie dla złagodzenia kaszlu, choć wiem, że właściwości ma dużo więcej.
  3. syrop z malin - ten zawsze robi moja mama i podczas chłodnych dni dolewamy go do herbatki z cytryną i miodem.
  4. imbir - wkrawam go do gorącej herbaty, świetnie rozgrzewa.
  5. inhalacje z olejku eukaliptusowego - doskonale oczyszczają drogi oddechowe. Kilka wdechów i nos choć na chwilkę robi się drożny.
Niestety mimo wielu moich starań, katar jak był tak jest :( do tego jeszcze kaszel :( Nie było wyjścia trzeba było poradzić się lekarza. Pani doktor posłuchała i stwierdziła, że nic niepokojącego nie widzi i nie słyszy, a katar z dnia na dzień nie przejdzie...
Tak więc pozostaje mi nadal stosować metody naszych babć i mieć nadzieję, że będzie już tylko lepiej!

A może macie jakieś sprawdzone metody na wykurzenie kataru? Chętnie zastosuję :) Mój czerwony i obolały nos przyjmie każdą dobra radę ;)

1 komentarz:

  1. Oj nic dobrego jak w ciąży leci z nosa. Ja w drugiej ciąży na samym początku miałam zapalenie zatok. Głowa pękała mi przez 3 tygodnie i leczyłam się na początku solą morską ale potem musiałam brać antybiotyk. A na przeziębienie zawsze imbir :)

    OdpowiedzUsuń