Moja lista blogów

sobota, 23 maja 2015

Wielki dzień !!!

Nasz WIELKI DZIEŃ wydarzył się 15 maja 2015 r. Piękna data, piękny dzień, piękne wydarzenie... Nasza panienka jest już z nami :-) 

Kilka ważnych danych:

  • urodzona: 15.05.2015
  • godzina: 10:35
  • waga: 3100 kg.
  • wzrost: 56 cm.
  • punkty Apgar: 10
  • Obwód główki : 34
  • Obwód klatki piersiowej: 33
Jest piękna!!! Maleństwo, które wzrusza, raduje, zmienia wszystko i każdego. Jestem gigantycznie dumna, że mam syna i córkę. Mojego panicza i moją panienkę! Mogę krzyczeć i chwalić się każdemu !!! Teraz wiele się zmieni, ale na to właśnie czekaliśmy. 


piątek, 1 maja 2015

Książkowe zaległości

Bardzo lubię czytać, ale przecież nie ja jedna. Z racji tego, że popołudnia mam w miarę wolne, bo w domu nadal mamy wielki remont, a mi niewiele wolno, zamykam się w sypialni i czytam...i tak oto w szpitalu wpadła mi w ręce książka Camilli Lackberg "Księżniczka z lodu".

Akcja książki toczy się w niewielkiej miejscowości w Szwecji, wśród małej, zamkniętej społeczności, gdzie wszyscy się znają i oczywiście wszystko o sobie wiedzą ( to tak jak na wsi, gdzie mieszkam ;-) ). W jednym z domów odkryto zwłoki młodej kobiety - Alex. Początkowo wszystko wskazuje, że to samobójstwo, ale okazuje się oczywiście, że niekoniecznie jest to słuszna diagnoza. Prywatne śledztwo w tej sprawie rozpoczyna przyjaciółka Alex z dzieciństwa, pisarka Erika Flack....

Kryminał, thriller ale też i wątek miłosny. Wciągająca i przynosząca sporo niespodzianek podczas czytania. Polecam, ja przeczytała jednym tchem.

Księżniczka z lodu


Kolejna pozycja książkowa, no cóż...pewnie jestem jedną z ostatnich kobiet, która ją dopiero przeczytała. W bibliotece trzeba było się zapisać, żeby wypożyczyć, a rzesze dziewczyn tych młodszych i starszych chciało obejrzeć ekranizacje w kinie jako jedne z pierwszych. "Pięćdziesiąt twarzy Greya", chyba nie warto abym pisała o czym książka opowiada. Losy studentki Anastasi Steel i zabójczo przystojnego miliardera - Pana Greya zna większość z Was. Jakie są moje odczucia? problem w tym, że bardzo trudno mi je określić. Kiedy powiedziałam mojej znajomej, że książka mnie bulwersuje była mocno zaskoczona. Bulwersuje??? zapytała. W pewnym momencie Anastasia mnie denerwowała, później było mi jej żal. Ale kiedy skończyłam czytać od razu chciałam sięgnąć po kolejną część. Powiem tak, z racji, że to światowy bestseller przeczytać trzeba, ale na kolana nie powala.

Fifty shades of Grey


No i może jeszcze jedna pozycja książkowa, która wpadła mi w ręce.
"Amy moja córka" - biografia Amy Winehouse napisana po jej śmierci przez ojca. Wzruszająca, piękna opowieść o życiu młodej, niezwykle utalentowanej i cholernie dobrej dziewczyny. Żal mi takich właśnie ludzi, którzy w swej dobroci zostali pokonani przez świat. Amy - fajna, swojska dziewczyna o niebywałym talencie i ogromnym sercu. Mitch - ojciec Amy bardzo szczerze opisał jej dzieciństwo, początki sławy, a później nieudaną walkę z nałogiem. Amy dołączyła do pośmiertnego klubu 27 - którego członkowie żyli za szybko, umarli zbyt młodo, samotnie, w otoczeniu strzykawek i w oparach alkoholu.

Amy moja córka

"MOIM NAJWIĘKSZYM MARZENIEM jest wielka sława. Marzę, by występować na scenie. To mój życiowy cel. Chcę, by ludzie, słysząc mój głos, mogli po prostu… zapomnieć choć na chwilę o swoich troskach" 
12 letnia Amy Winehouse.

Co u nas?

9 miesięcy minęło nam bardzo szybko, wręcz błyskawicznie. Nie mogę narzekać na ten stan, bo ominęły mnie wszelakie uciążliwe dolegliwości spotykane w ciąży ( wykluczając zgagę ). Zaskoczył nas troszkę 29 tydzień, kiedy ze względu na moje przeziębienie ( o którym zresztą pisałam ) bardzo źle się poczułam i dostałam okropnych bóli w plecach. Nie zastanawiałam się długo tylko pojechałam do szpitala, moja intuicja podpowiadała, że coś jest nie tak. Okazało się, że oprócz kolki nerkowej, która powodowała ból pleców, zaczyna się robić rozwarcie. Naszej panience spieszyło się na świat. Spanikowałam, położyłam się na łóżku szpitalnym i błagałam panienkę, żeby jeszcze poczekała, że to jeszcze nie ten czas. Posłuchała :-) kochana dziewczynka. Poleżałyśmy sobie w szpitalu tydzień czasu, nie powiem łatwo nie było, bo ja i leżenie 24 godziny na dobę to raczej dwie sprzeczne sprawy. Przyznać jednak muszę, że pierwszy raz, od nie pamiętam kiedy, odpoczęłam. Kiedy opadły emocje i stres, a z naszą panienką było wszystko w porządku oddałam się relaksowi, wiedziałam ,że teraz to jedyna rzecz, jaką mogę zrobić dla naszej córeczki. Po wyjściu ze szpitala moja pani dr założyła mi pessar - gumowy krążek na szyjkę macicy i zaleciła spokojny tryb życia. Pessar zakładany jest na szyjkę macicy, co ma zahamować jej skracanie się i zapobiec przedwczesnemu porodowi. Nam pomógł, w najbliższą środę zostanie usunięty i niech się dzieje co chce!!!
A że zalecano mi relaks i odpoczynek nadrobiłam troszkę zaległości książkowych, ale o tym już następnym razem.

Pozdrawiam A.