Moja lista blogów

piątek, 8 stycznia 2016

Nasze Boże Narodzenie

Choć okres świąteczny pomalutku odchodzi w zapomnienie to ja muszę troszkę go powspominać, szkoda byłoby nie pamiętać pierwszych świąt we czwórkę.

Tegoroczne święta były wyjątkowe! Powodów wyjątkowości jest kilka:
  1. Pierwsze święta z naszą Dziewczynką. Tak pięknie wyglądała przy wigilijnym stole. Zaciekawiona wszystkim, co działo się wokół niej.
  2. To były bardzo rodzinne święta. Już od ładnych kilku lat nie zasiedliśmy przy wieczerzy wigilijnej całą rodziną. Był mój brat, który przyleciał z UK, była moja siostra z rodziną, która już od lat robi własną wigilię, była moja mama, która ostatnie święta spędzała poza granicami naszego kraju, był mój brat ze swoją świeżo poślubioną. Taka nasza szczęśliwa 13-stka :-) zebrała się przy wigilijnym stole, a to było magiczne.
  3. Wieczerzę przygotowała moja mama więc wyjątkowa być musiała. Był barszczyk z uszkami. Barszczyk mojej mamy oprócz niepowtarzalnego smaku ma też niezwykły kolor. Na białej zastawie wygląda obłędnie! i obłędnie smakuje!Tradycyjnie był karpik przygotowany przez tatę. Do karpika mamy surówkę z domowej kiszonej kapusty oraz frytki. Tak, tak frytki! Wiem dziwaczne, takie nietradycyjne ale nasze. Frytki do wigilijnego jadłospisu wprowadziła moja mama kiedy byliśmy jeszcze dziećmi i ciężko było nas zmusić do zjedzenia czegokolwiek z wigilijnego stołu. I tak dziś nie wyobrażamy sobie wigilii bez frytek choć tak naprawdę każdy zjada po kilka tak dla podtrzymania zwyczaju, bo śmiało mogę powiedzieć, że frytki w wigilię to nasz rodzinny zwyczaj. Była kapusta z fasolą i grzybami, przepyszna zresztą! Były kapuśniaczki, których nikt nie spróbował bo miejsca w żołądeczkach zabrakło. Były orzechy włoskie w miodzie, od których się uzależnia, raz spróbujesz i przepadasz. Było ciasto piernikowe i serowo makowe. Ciasteczek przeróżnych niezliczona ilość. I było pysznie! I choć trudno się doszukać dwunastu potraw nikt głodny od stołu nie odszedł.
  4. Życzeniom zawsze towarzyszą łzy. Biały opłatek wzmaga emocje u każdego z nas. A życzymy sobie wciąż tego samego, aby nie było gorzej, aby dopisało nam zdrowie, abyśmy mogli spotkać się w kolejne święta, aby spełniły się nasze marzenia. Jesteśmy tymi szczęśliwcami, którzy marzyć potrafią, więc życzenia spełnienia maja szczególna wartość.
  5. Prezenty, u nas przynosi je Aniołek. I choć co roku obiecujemy sobie, że będzie skromny, to zwykle pod choinką brakuje miejsca :-) Najbardziej wyczekują ich dzieci, które całą wieczerzę przebierają nogami i pytają czy to już ten czas. Choć i my dorośli otwieramy nasze upominki z wypiekami na policzkach. 
  6. Bycie razem, to najlepsze, co mogło nam się w życiu przytrafić. Każda chwila spędzona z moim rodzeństwem i ich rodzinami, z moimi rodzicami, z moją rodziną jest wyjątkowa. I marzę, aby nasze święta takie właśnie zawsze były. Tego życzę sobie ale i Wam moi kochani. Nie ma większej wartości niż poczucie bezpieczeństwa wśród osób nam najbliższych.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz